Menu
Gildia Pióra na Patronite

Ballada pracownika PKP z węzła Węgliniec

(Prozaiczna niecodzienność
o kolei żeńskiej)

Pracownik państwowej kolei
może i się wykolei
bo czysta w pięty języka szczypie
jak słodycz wyje
pijąc myje szyję

Pracownik żonę ma wredną
za bilet z nadzorcą kolei
w szynach stację otwierała chciwą
i wpadli z mankiem
ciążą nieuczciwą

Pracownik zwykły kolei
śmiał się i się weselił
bo żonę z rzeki nurtem łajdaczym
na krze puścił
niech puszcza się inaczej...

marka

A co z nadzorcą?
Pewnie kiedyś go Spotkacie
dyndającego - z rozpaczy - na firmowym krawacie.

127 931 wyświetleń
1427 tekstów
95 obserwujących
  • Bogdan Z

    24 June 2010, 18:29

    :) rozumiem przekaz :) jako pracownik IC ;)

  • awatar

    24 June 2010, 17:16

    Trafiony @@@ ), Świetne +:)