Menu
Gildia Pióra na Patronite

słodko-gorzkie

każdy wdech to życie, jak pierwszy - u noworodka
każdy wydech to śmierć, jak ostatni - u brzegu starości

czy życie decyduje kiedy odejść? czy powinniśmy my?

śmierć jest ostatnią rzeczą, jaką możemy zrobić w tym życiu
co oznacza dla Ciebie doskonała śmierć?

wolałbyś umrzeć z godnością?
czy być przykutym do łóżka i polegać na pomocy innych ludzi?

48 286 wyświetleń
536 tekstów
20 obserwujących
  • Victoria Angel

    6 January 2023, 10:39

    Mój dziadek św. pamięci mówił, że najlepsza jest śmierć nagła i niespodziewana. Taka śmierć jest tylko dla wybrańców, on też zmarł nagle. :-( Miłego weekendu.

    od Eneida i Naja
    • one drop for all

      7 January 2023, 04:09

      wszyscy umieramy powoli, od urodzenia
      zycie i smierc jest dane jako jeden pakiet

      ktos moze powiedziec - zyje, drugi - umieram
      a to jest ten sam moment

      nawet jesli wydaje sie to nie realne (bo nie zdarzy sie mnie) - smierc czeka
      smiertelnosc jest fundamentalna rzeczywistoscia naszej egzystencji
      jak sie rodzimy to od razu wiemy, ze umrzemy
      zostaje pytanie - jak dlugo?

      moj dziadek wiedzial, ze umiera i przygotowal wszystko na swoj pogrzeb, nawet liste gosci, ktorych chcial zaproscic na swoj pogrzeb - mial raka, chociaz nikt mu o tym nie powiedzial, ale widzial jak jego cialo sie rozpada, zmarl zaraz po zjedzeniu sniadania, ktore mu babcia przygotowala
      jego sniadanie bylo ostania wieczerza

      chyba najintensywniej przezywamy smierc naszych dziadkow - bo zazwyczaj jest to pierwsza smierc, ktorej doswiadczamy - przynajmniej u mnie tak bylo

      moja kolezanka twierdzi, ze najlepiej umrzec spiac ;):)

      dlugiego zycia zycze i krotkiej smierci ;):)

    • Victoria Angel

      7 January 2023, 09:40

      Mój dziadek stanowczo za wcześnie zmarł (na wylew), miał 59 lat. Ja miałam 11 lat. Byłam bardzo zżyta z nim. Pamiętam jak przed śmiercią po Wszystkich Świętych przyjechał do nas.
      Kiedy odchodził na powrotny autobus do swojego domu to kilka razy pod rząd - podchodził do drzwi wyjściowych i wracał się do mnie żeby się pożegnać ze mną. Tamto pożegnanie nasze nie miało końca, a babcia ponaglała go, by iść na przystanek. Pewnie miał przeczucie, że już się nie spotkamy? 8 dni później dowiedziałam się, że odszedł i go więcej nie zobaczę. :-((( Pozdrawiam.

    • one drop for all

      8 January 2023, 00:19

      za wczesnie, na pewno
      moj tata mial wylew w wieku 47 lat, ktory go sparalizowal do tej pory
      ciekawe jest to jak ktos czuje smierc

      moj dziadek przysnil mi sie kilka dni temu - usmiechal sie do mnie
      stad pewnie moja mysl

      moj dziadek mial chyba ze 3 WZ-tki, chyba tak to sie zwalo, uwielbial motocykle
      nauczyl mnie jezdzic na motocyklu, dal mi jeden i pokazal gdzie naciskac i gdzie nie, i powiedzial "nie zabij tylko moich krow"
      i mnie w pole wypuscil ;):)

    • Victoria Angel

      8 January 2023, 09:17

      Mój dziadek bardzo lubił rowery. Lubił je naprawiać, składać.
      Cała wieś z rowerami do niego przychodziła. Nie wiem ile, ale pewnie dużo studni na wsi wykopał własnoręcznie.
      Miałam raz okazję być przy takiej pracy i wtedy oberwał dnem wiadra w głowę. Był też w młodości na robotach przymusowych w Niemczech. Bardzo rzadko śni mi się dziadek.