Menu
Gildia Pióra na Patronite
Wiersz

(nie)moc

w przełęczy ugrzęzły wiodące ku nam drogi
wzeszedł księżyc jak skulona starość

oplata filary zmęczonego mostu
niczym bandaż
zimne światło
unosi mnie
twój oddech

i jeszcze tylko nicość
czysta karta
w nieskończenie wąskiej szczelinie
pod skrzynią jestestwa

czas niesie w sobie coś, co do niego nie należy
w martwym kącie
niczym podpowiedź

wątła halucynacja, ułożona z napotkanego
już daleko na drodze
wewnątrz

wieczne upomnienie
ukazywanego życia, którego nie mogę sięgnąć

w zamknięciu
samotnie przemierzając niewypowiedzianą przestrzeń
którą tworzę

29 971 wyświetleń
353 teksty
50 obserwujących
  • prohibitum amor

    5 September 2022, 22:49

    ' wiecznie
    w zamknięciu,
    gdy Ty - śniłeś,
    o ucieczce,
    przemierzając halucynacje wnikliwie
    w huraganie latawca
    oplatasz (nie)moc
    w pogoni za światłem
    dotykasz oddech
    - w niebezpiecznej nagiej* szczelinie...

    Pozdrawiam Autora :)