Menu
Gildia Pióra na Patronite

jesienny poemat

jesienny poemat
w żonglerkę
bawię się z rymami
nie nadążam za rytmem
sylab

ciągle wychodzi wiersz
biały

od czasu do czasu
z satyrą mi do twarzy
choć temat nie do śmiechu

w miniaturce
starannie dopieszczam
laurkę

erotyzm jest mi
nieobcy

dramaturgia
dodaje emocji

z jesienną nostalgią
vena przed zimą
występuje pod batutą
melancholii

pobrzękują pierwsze
skrzypce
w mojej symfonii

90 749 wyświetleń
847 tekstów
21 obserwujących
Nikt jeszcze nie skomentował tego tekstu. Bądź pierwszy!