Menu
Gildia Pióra na Patronite
Wilkołak

Wilkołak

Tony Buzan, „Podręcznik szybkiego czytania” (PSC)

Minirecenzja od czapy.

Chcę szybciej czytać, bo książki mi się piętrzą. Czytelnictwo nie jest czymś, co uprawiam od zawsze, więc mam zaległości. Minimalne osiągi szybkiego czytania, czyli przytaczane często w PSC tysiąc słów na minutę, byłyby zbawienne. Jednak po lekturze wątpię, że PSC mi w tym pomoże, bo tyle waty dawno nie widziałem na oczy.

W każdym rozdziale jest przynajmniej jeden akapit o tym, jakiego to ze mnie herosa pisma ta książka zrobi. Chyba każdy rozdział podaje przykłady znakomitych czytelników, którzy jednym spojrzeniem pochłaniali strony książek. Poza tym każdy rozdział robi podsumowanie i powtarza te same treści, a następnie mówi o tym, o czym będzie kolejny rozdział. A to jeszcze nie koniec, nie, nie. Na dokładkę akapit motywacyjny, typu: ach, jak świetnie mi idzie, choć nawet nie ma co do tego pewności.

Ech...

Co za marnotrawienie papieru… To jest taka wata, że nie idzie tego czytać. Tak mało konkretu, że moje tempo czytania istotnie przyspieszyło znacząco. :)

Ale, ale… Jeśli się przekopać przez te niby motywacyjne pierdoły, to można odnaleźć co najmniej ciekawe informacje na temat czytania, jak i technik czytania. Tyle że można byłoby to skondensować do pięćdziesięciu stron, do postaci małej lecz użytecznej książczyny.

A teraz najlepsze, bowiem w tych akapitach, które mają jakoś wartość merytoryczną, istnieją dopiski, że jeśli chcę wiedzieć więcej, to opisane jest to w tamtej i tamtej książce. Po tym właśnie poznaje się kit... a wieści o szarlatanerii szybkiego czytania krążące w sieci, mogą być prawdziwe.

Nie nastawiałem się na błyskawiczny efekt. Cały rok zamierzam na poważnie trenować m.in. poszerzenie pola widzenia, czytanie po kilka linijek naraz, albo czytanie mózgiem, a nie oczami, i parę innych takich wynalazków. Zobaczę czy to coś da i chętnie odszczekam. Póki co, tempo mojego szybkiego czytania jest na poziomie parolatka, który cierpliwie łączy wyrazy w zdania. Na razie książkę odradzam, a zalecam ją najpierw pożyczyć, przejrzeć etc., aby upewnić się, że to coś dla was.

Może tyle, i tak za dużo.

4275 wyświetleń
96 tekstów
7 obserwujących
  • Bianka97

    5 February 2024, 13:22

    Świetna recenzja, podpisałabym się pod nią, gdybym umiała pisać (tak jak Ty). Cztery lata temu byłam na kursie szybkiego czytania i mnemotechnik. Kupiłam wtedy ten poradnik (inne wydanie). Doszłam do wniosku, że nie każdy mózg jest przystosowany do szybkiego czytania ze zrozumieniem. A już na pewno nie mój. Czytam teraz książkę „Tak działa mózg” i po prawie stu stronach wolniejszego czytania, nadal tego nie wiem. A wracając do szybkiego czytania, skomentuję je po „częstochowsku”.
    Szybkie czytanie to pociąg ekspresowy,
    Który wjeżdża w krajobraz każdej strony.
    Nie ma chęci na zatrzymanie
    I słów smakowanie.

    od maba.1
    • Wilkołak

      5 February 2024, 18:11

      "gdybym umiała pisać (tak jak Ty)"

      Toć Ty lepiej ode mnie piszesz. 😑

      "Doszłam do wniosku, że nie każdy mózg jest przystosowany do szybkiego czytania ze zrozumieniem. A już na pewno nie mój."

      No właśnie z rozumieniem też mam problem, choć z szybkością już nie. 😅 Zobaczymy co będzie po roku.

    • Bianka97

      5 February 2024, 18:22

      "Toć Ty lepiej ode mnie piszesz." :))))
      Masz poczucie humoru! :))

      Ale za to wolniej czytam. :))

  • maba.1

    5 February 2024, 13:00

    Dziękuję za podpowiedź. Utwierdziła mnie ona w przekonaniu o ostrożnym i sceptycznym podejściu do poradników. Masz świetne "pióro", co sprawia, że chętnie sięga się po Twoje teksty. I nie chciałabym ich czytać za szybko :)

    • Wilkołak

      5 February 2024, 18:13

      Dzięki za miłe słowa, choć nie zasłużyłem, bo delikatnie mówiąc -- nie starałem się. 😅

      od maba.1
    • maba.1

      6 February 2024, 08:38

      Umiejętności nie schowasz nawet pod niedbałością 🙂