Menu
Gildia Pióra na Patronite

Mroczna historia o stalkingu

Radek Ziemniewicz

Radek Ziemniewicz

Kupiłem tę książkę dobrych kilka lat temu. Nazwisko autora obiło mi się o uszy, więc pewnie chciałem zapoznać się z jego twórczością. Temat stalkingu już od dawna pojawiał się w mediach. Nie spodziewałem się jednak historii tak mrocznej, pełnej grozy i brutalności.

Teksty z obrazami - Mroczna historia o stalkingu - Radek Ziemniewicz
Mroczna historia o stalkingu - Radek Ziemniewicz

Co ciekawe, stalking nie jest tu ujęty w sposób, w jaki bym się spodziewał. Trudno jest go wychwycić z opowiadanej historii, bo głównym motywem są tutaj zbrodnie popełniane na młodych kobietach. Jest tu jednak coś jeszcze. Zabójca podgląda swoje przyszłe ofiary, nagrywa je z ukrycia i publikuje filmy na YouTube. Tak trafiają one do policji 10 minut przed popełnieniem zbrodni. Policja próbuje rozpoznać dom, ofiarę, ale gdy dociera na miejsce, jest już za późno...

[...] stalker prawie zawsze jest pamiętliwy i myśli perspektywicznie... Zainwestowany czas uzasadnia roszczenia własnościowe, to część wytwarzanej quasi-relacji.

W przeważającej części jest to więc klasyczny kryminał z elementami zbrodni. Temat stalkingu nie pojawia się prawie w ogóle. Nagranie ofiary z ukrycia to jeszcze nie uporczywe nękanie czy prześladowanie. Do czasu... aż dowiadujemy się o tych nagraniach nieco więcej.

Głównym bohaterem książki jest Erik Maria Bark. Psychiatra i hipnotyzer, do którego trafia mąż jednej z ofiar. Odnalazł ją w domu po powrocie ze służbowej podróży i przeżył silny wstrząs. Tak trafia do szpitala, w którym Erik jest lekarzem. W stanie głębokiej hipnozy doktor odkrywa powiązanie tej zbrodni ze sprawą, w której uczestniczył jako biegły 10 lat wcześniej...

Przeszłość dopada Erika niespodziewanie i rzuca dodatkowe światło na to, co stało się 10 lat temu. Zeznania i ekspertyza Erika pozwoliły skazać człowieka na długie lata w więzieniu i na poddanie przymusowemu leczeniu. Nagle pojawia się niepewność - czy skazany został niewinny człowiek? Czy Erik popełnił błąd? Czy przyznanie się do tego spowoduje, że sam zostanie oskarżony o to, że 10 lat temu nie odnotował jednego drobnego szczegółu w materiałach dowodowych...

Książkę czyta się szybko! Rozdziały są krótkie i rzeczowe. Lars Kepler to pseudonim małżeństwa szwedzkich pisarzy: Aleksandry Coelho Ahndoril i Aleksandra Ahndoril. Jest to piąta część serii książek o Joonie Linnie, śledczym z Finlandii, który z powodzeniem rozwiązuje zagadki kryminalne w Skandynawii. Nie czytałem poprzednich części i absolutnie nie przeszkodziło mi to w lekturze Stalkera. Jest jeden wątek, który nawiązuje do cyklu, ale kontekst jest czytelny.

Sama książka ma nierówne tempo, co stanowi jej atut. Mocne wprowadzenie w akcję nie daje złudzeń, że to będzie lekka lektura. Śledztwo utyka w martwym punkcie, a policja jest zaskakiwana. Wątki się mnożą, jedne zostają zamknięte, inne otwierają się po jakimś czasie. Mniej więcej po połowie książki mentalnie byłem gotowy na zakończenie tej historii. Okazało się jednak, że ta książka potrafi zaskoczyć! Końcówka to prawdziwy rollercoaster, kino akcji, które nie zwalnia aż do ostatniej strony.

Równolegle przedstawiona jest historia Erika. Mamy więc klasyczne połączenie dwóch wątków: policyjnego śledztwa i czegoś dodatkowego. Przykładowo w książkach dwóch innych skandynawskich pisarzy, Jo Nesbø czy Jørna Liera Horsta, jest to odpowiednio poboczny wątek, w który wplątany jest Harry Hole, lub równoległe śledztwo dziennikarskie córki komisarza Wistinga. Nie ukrywam, że podoba mi się taki zabieg.

Z chęcią sięgnę do pozostałych części serii. To nie była łatwa lektura i pewnego wieczoru musiałem przerwać, żeby nie dostarczyć sobie koszmarów. Ta książka jest jak Smurfy, to historia dla tych, co się lubią bać.

56 807 wyświetleń
782 teksty
81 obserwujących
  • Wilkołak

    29 March 2024, 20:23

    "To nie była łatwa lektura i pewnego wieczoru musiałem przerwać, żeby nie dostarczyć sobie koszmarów."

    O choroba, to musi być niezła jazda tam. 🤔

    • Radek Ziemniewicz

      29 March 2024, 20:55

      Chyba największą zaletą tej książki jest to, że da się wyczuć, że coś się święci... I można wtedy odłożyć grzecznie książkę na półkę, jak się nie chce w to brnąć :-)

  • Agnieszka W.

    29 March 2024, 18:12

    Zarezerwowana w bibliotece. Z pewnością trafi na moją półkę. Zwłaszcza, że recenzja zainteresowała.

  • Bianka97

    29 March 2024, 18:05

    Podoba mi się recenzja. Ale cieszę się, że już przeczytałaś, bo słowo stalker przyprawia mnie o dreszcze.

    • Radek Ziemniewicz

      29 March 2024, 20:56

      Muszę przyznać, że miło było w końcu ją przeczytać. Kupiłem ją w Polsce lata temu i zawędrowała ze mną do Anglii z zamiarem jej przeczytania. No i w końcu się udało. Mogę powoli zacząć zapominać o stalkingu! ;-)

    • Bianka97

      29 March 2024, 20:58

      Zapomnij, bo są tacy, którzy tego zrobić nie mogą. :(

    • Radek Ziemniewicz

      29 March 2024, 21:21

      :-(