Menu
Gildia Pióra na Patronite

Książka kompletna

Radek Ziemniewicz

Radek Ziemniewicz

Jørn Lier Horst nie jest mi obcym autorem. Dał mi się poznać jako bardzo konsekwentny i przekonujący pisarz, nawet jeśli opowiada niesamowite historie. W jego książkach nie ma cudów rodem z kryminalnych seriali z USA. Tutaj twarde skały Larviku skąpanego w bezlistonym słońcu kryją zagadkę niewyjaśnionego zaginięcia młodej obiecującej piłkarki ręcznej. I potrzeba rzetelnej pracy komisarza Wistinga i jego ludzi, aby tę zagadkę rozwiązać.

Teksty z obrazami - Książka kompletna - Radek Ziemniewicz
Książka kompletna - Radek Ziemniewicz

Myślę, że jak dotąd, to moja ulubiona książka tego pisarza. Młoda piłkarka zostaje uznana za zaginioną. Śledztwo przez wiele dni nie posuwa się do przodu, a sprawa staje się coraz bardziej zagmatwana. Pozornie nie łączące się wątki śledztwa sprawiają wrażenie powiązanych. Intuicja podpowiada komisarzowi Wistingowi, że w sprawach takich jak ta, nic nie jest dziełem przypadku. W końcu jak sam opisuje autor:

Nagle zaczęła go dręczyć pewna myśl. Znał to uczucie i doświadczenie podpowiadało mu, żeby mu zaufać. Sprawy, które łączyły się ze sobą, najczęściej miały jakiś wspólny mianownik i nie był to zbieg okoliczności.

"Jedna jedyna" to opowieść o poszukiwaniach zaginionej dziewczyny. Wokół głównego wątku pisarz sprawnie buduje wątki poboczne takie jak kwestia bezkarności w Internecie. Dziś możemy opublikować w Sieci wiele informacji na temat każdego. W wielu przypadkach pozostajemy bezkarni, ale... nigdy nie wiadomo, jak i kiedy los może obrócić się przeciwko nam. Organy ścigania dysponują dużo potężniejszymi narzędziami, a sprawa o zabójstwo lub zaginięcie jest już wystarczającym powodem, aby po nie sięgnąć.

Podobnie sytuacja wygląda z nowoczesnymi autami, które "zapamiętują" przejechaną trasę w pokładowym komputerze na kilka tygodni lub miesięcy wstecz. Nieświadomi właściciele nie muszą o tym wiedzieć, dopóki ich zeznania zaczną się sypać jak domki z kart, gdy zostaną skonfrontowane z danymi z takiego komputera.

"Jedna jedyna" to opowieść o determinacji. To także historia miłosna dojrzałej dwójki ludzi, komisarza Wistinga i jego żony. To historia ich rozłąki i trudach podtrzymywania i pielęgnowania relacji w pędzącym świecie. Jest tyle przeszkód i tak trudno czasem odnaleźć się jednocześnie z drugą osobę i pozwolić sobie na wspólną bliskość, zwłaszcza będąc fizycznie daleko. A jednak dojrzałość związku i ludzi wiąże się z wyrozumiałości i zrozumieniem różnych jego etapów.

Autor napisał też historię o zaufaniu sobie i swojej intuicji. Niejednokrotnie główny bohater podążył za tym, co ona mu podpowiadała. Bywało i tak, że musiał długo wsłuchiwać się w jej głos, aby zrozumieć, co jeszcze można zrobić w sprawie.

W książce pojawia się też motyw platonicznej miłości jednej dziewczyny do drugiej. Nieodwzajemnione uczucie rani zakochaną lesbijkę, a jednak rozumie ona, że życie czasem takie jest i trzeba iść dalej bez konieczności ranienia siebie i innych ludzi. Duży szacunek do Jørna Liera Horsta za ten może i drobny epizod dotyczący społeczności LGBT. Dla mnie liczy się jednak to, że pojawił się on tak zwyczajnie, bez konieczności odwoływania się do stereotypów.

[…] na tym w dużej mierze polegało prowadzenie śledztwa: na tkaniu sieci o jak najdrobniejszych oczkach, tak aby sprawca nie był w stanie się wymknąć.

Z tego co wiem, jest to czwarta część serii książek o Williamie Wistingu. Nie czytałem ich po kolei, ale to nie przeszkadza w zrozumieniu tego, co się dzieje. Warto sięgnąć po tę lekturę i razem z komisarzem poświęcić kilka chwil na tkaniu tej sieci. To, co w niej znajdziecie, poruszy was do głębi. Gorąco polecam!

55 577 wyświetleń
719 tekstów
79 obserwujących
Nikt jeszcze nie skomentował tego tekstu. Bądź pierwszy!