Menu
Gildia Pióra na Patronite

Kobieta we łzach - fragment 2

Emilia Ewa Szumiło

Emilia Ewa Szumiło

Był dziewiąty maja. Leżała na łóżku, płacząc nie tylko z rozpaczy. Nie wytrzymywała bólu. Cierpienie obsunęło ją z nóg. Nie pomagały żadne leki. Tego dnia, zaplanowany był pogrzeb jej jedynaka, a ona nie była w stanie stanąć na nogach. Wtulona w ogromną, puchową poduchę, płakała z bezsilności. Rozpacz rozdzierała jej serce. Nic nie było w stanie jej pomóc.

Dostała kolejne leki. Z ledwością przełknęła je. Osunęła się z powrotem na łóżko. Kątem oka spojrzała na zegarek. Pozostało niewiele czasu, a ona nadal nie mogła wstać. Musiała jeszcze leżeć, nogi wciąż odmawiały jej posłuszeństwa.
Minął kolejny kwadrans, poczuła niewielką ulgę. Niewielką, ale jakże istotną w tej chwili. Wsparta silnym ramieniem, spróbowała podnieść się, rozchodzić. Zrobiła pierwsze kroki. Postanowiła jechać.

- Dam radę – powtarzała sobie - Dam radę, pojadę. Nie mogą żegnać go beze mnie.

Samochód dowiózł ją prosto na cmentarz. Zobaczyła tłumy nieznanych ludzi. Wszyscy przyszli żegnać jej syna. Pomału, maleńkimi kroczkami, przeszła środkiem pomiędzy nimi. Z ledwością pokonała niewielkie schody, prowadzące do kaplicy. Jej syn leżał pośród białych i czerwonych kwiatów. Podeszła bliżej. Znowu świat zawirował, obsunęła się lekko, prawie zemdlała.

---
Emilia Ewa Szumiło
"Kobieta we łzach" - fragment
11.02.2024

5140 wyświetleń
128 tekstów
5 obserwujących
Nikt jeszcze nie skomentował tego tekstu. Bądź pierwszy!