Menu
Gildia Pióra na Patronite
Myśl Tekst dnia 21 February 2024

Kiedy człowiek odcina się od toksycznych osób znowu zaczyna wypuszczać pędy.

3163 wyświetlenia
96 tekstów
4 obserwujących
  • .Rodia

    6 days temu

    Toksycznych, czyli jakich?

    Z myślą się zgadzam.

    • Sage-Mode

      6 days temu

      Dla mnie jest kilka typów:

      - faceci, którzy się ciągle nad sobą użalają, jacy to są poszkodowani przez życie, wszystko widzą w czarnych barwach i według nich wszystko się nie uda, piastują często niskie stanowiska pracy, a swoje niespełnione ambicje projektują na dzieci, od których wymagają Bóg wie czego, a z których się wiecznie niezadowoleni

      - laski z syndromem księżniczki, które studia przebalowały i zwiedziły trochę cudzych łóżek, których imion nie pamiętają, a potem chcą frajera, który będzie je nosił [...]

    • .Rodia

      6 days temu

      A które z cech są w nich najgorsze Twoim zdaniem?
      Gdybyś mógł się pozbawić ich 5 cech, to jakie byłyby to cechy?

    • Sage-Mode

      6 days temu

      Myślę, że to nie jest tak, że są to cechy, których nie posiadają inni ludzi, czy tendencje, po prostu pewne cechy u niektórych są bardziej widoczne, czy dominujące, u innych mniej. Mniej lub bardziej mamy, jako ludzie, zdaje się podobne mechanizmy radzenia sobie z pewnymi, trudnymi doświadczeniami. Ciężko wybrać coś, co można by uznać, że tych cech warto kogoś lub siebie pozbawić. Wydaje mi się, że i tak istotnym aspektem jest nasza, własna reakcja na określone emocje, których doświadczamy. Także, myślę już chwilę nad odpowiedziom i nic sensownego nie mogę wymyślić.

  • 6 days temu

    Jakże prawdziwe. I zyskuje spokój ducha.

  • 7 days temu

    toksyczność jest związana z dawką. czasami ktoś stwarzając nam jakiś problem budzi w nas mechanizmy obronne, ale w dużej dawce zatruwa nam życie.

  • ODIUM

    7 days temu

    Za dużo się mówi o tej „toksyczności", wobec tego każdy już jest “toksyczny”, oczywiście oprócz mnie samego. ;-) A prawda jest taka, że każdy może przejawiać zachowania, które ktoś uzna za „toksyczne”. Wszyscy bywamy trudni, miewamy deficyty, uciążliwe dla innych słabości. Proponuję więc zacząć oznaczać „toksyczność” od siebie. 😁

    • Sage-Mode

      7 days temu

      A skąd przypuszczenie, iż nie zacząłem od samego siebie? :P

    • ODIUM

      7 days temu

      Mówię ogólnikowo, z obserwacji dotyczącej większości ludzi. Każdy święty, tylko innych wskazuje palcem.

      Zresztą Ty też nie napisałeś „jestem toksyczny”. To dość znaczący przekaz.

    • Sage-Mode

      7 days temu

      No tu bym się w zasadzie zgodził, ale nie chodziło tak bardzo o wytykanie palcem innych i mówienie, że tamten, czy tamta zły, ale o świadomość własnych granic i egoistyczną ocenę, na ile dana relacja jest dla kogoś korzystna lub niekorzystna. Nawet "toksyczni" ludzie mają takie lub inne zalety i też się zgodzę, że "toksyczny" to teraz określenie mainstreamowe, ale po pewnym namyśle stwierdzam, iż celem słowa pisanego jest także operować określeniami, które stają się coraz bardziej potoczne, ponieważ stanowi to takie lub inne odwołanie do aspektu kulturowego współczesnych piszącemu czasów.

    • ODIUM

      7 days temu

      A mnie już mierzi to określenie. Po pierwsze jest mocno nadużywane („toksyczny” jest każdy, kto nie zachowuje się zgodnie z moimi oczekiwaniami), po wtóre służy jako bat. Zdecydowanie wolę mówić o trudnym czy problemowym zachowaniu niż o „toksycznym”. Zrozumienie problemu wyklucza takie określenia z użycia. Wykreśla. Poza tym co dla jednego „toksyczne”, dla drugiego może nie być problemem. Ważne, by zrozumieć, dlaczego w danej relacji ujawnia się takie, a nie inne zachowanie, i co może być tego przyczyną. I, co jeszcze ważniejsze, jak ja sam lub szczególna sytuacja, w której się znajdujemy, przyczyniamy się do tego. Bo nie z każdym i nie w każdej sytuacji ujawni się to samo.

    • Sage-Mode

      7 days temu

      Ten tekst może być nieodpowiedni dla niektórych czytelników.
    • ODIUM

      7 days temu

      No i właśnie w tym rzecz! A tak oceniamy cudzą „toksyczność". Co mi nie pasuje, to jest „toksyczne”.

      Owszem, wyklucza. I zrozumienie siebie jest tu wystarczające. Kwestia kontroli nie odgrywa tu żadnej roli. Zrozumienie nie etykietuje. Nie etykietując, nie upraszcza. To wiele zmienia.

      To, że nie w każdej sytuacji ujawni się to samo, mówi już o czymś ważnym, na co warto zwrócić uwagę.

      Słowa, wbrew temu, co sądzisz, mają wielkie znaczenie. „Toksyczny” to już upraszczająca etykietka. Niewiele wyjaśnia, ale piętnuje. [...]

    • Sage-Mode

      7 days temu

      Ten tekst może być nieodpowiedni dla niektórych czytelników.
    • ODIUM

      5 days temu

      Samo zrozumienie jest wystarczające do tego, by się nie zapędzać w ocenie sytuacji, by nie etykietować, nie wydawać pochopnych sądów (nie mówię o zmienianiu siebie, a o tym, jak to wpływa na percepcję i tym samym nazewnictwo).

      Upraszcza się, by porządkować wiedzę, ale też można być tego świadomym, że jest to pewien sposób tylko, narzędzie, a jeśli tak jest, to ma się pewien dystans do swoich koncepcji, ocen, sądów. Nie ma też zgody na wydanie się na pastwę pierwszej myśli, [...]

    • Sage-Mode

      5 days temu

      Zrozumienie w kontekście drugiej osoby - zgodzę się, że im szerszy zakres wiedzy i im głębsze zrozumienie, tym człowiek staje się bardziej ostrożny w wydawaniu pochopnych osądów oraz opinii, natomiast bardziej chodziło mi, iż w przypadku samego siebie i poznania siebie, zrozumienie pewnych czynników, które wpływają na takie lub inne, nasze zachowanie, nie zawsze wiąże się ze zmianą, a raczej jest tak naprawdę faktyczną inicjacją głębszej zmiany. Jeśli chodzi o rozumienie i percepcję, to różnie z tym bywa, z jednej [...]

  • Refer

    13 days temu

    Dokładnie. Późno to sobie uświadomiłem, ale lepiej późno :)
    Dobra metafora, te pędy.

    • Sage-Mode

      12 days temu

      Jest wiele lekcji, których człowiek uczy się na własnej skórze, ale przez to są one bardziej wartościowe, a chwilami, najlepsza i najbardziej wartościowa literatura nie zastąpi praktycznej lekcji :)

  • 10 February 2024, 14:10

    Z tym odcinaniem się, nie jest taka prosta sprawa. Trudność tkwi w tym , że nie rzadko to związek takich osób z nami. Poza tym, ci toksyczni czy też wysysacze energii, nie ujawniają się .
    Trudno takie osoby zidentyfikować .
    Z tym pędami, też nie taka prosta sprawa.....:)))))

    • Sage-Mode

      10 February 2024, 14:24

      Sęk w tym, że stosunkowo łatwo, wystarczy zwracać uwagę na detale, poszczególne, na pozór błahe rzeczy. Co prawda człowiek to wrażeniowiec, ulega pierwszej impresji, ale jeśli umieć się z tego wrażenia szybko otrząsnąć, to zdrowy rozsądek i odrobina inteligencji emocjonalnej potrafią zdziałać cuda. A jeśli ktoś nigdy dotychczas nie musiał samodzielnie odrastać, to faktycznie, początkowo może być to szokujące doznanie dla człowieka.

    • 10 February 2024, 18:03

      Toksyczni ludzie, podobnie jak wampiry energetyczne otaczają nas na co dzień np. w domu rodzina, brat, siostra - w pracy , koledzy,szef itd
      Samo rozpoznaie może nie być bardzo trudne, ale odcięcie się to zupełnie co innego. Zakładając, że przebywasz z kimś takim każdego dnia.