Menu
Gildia Pióra na Patronite
Myśl

Ciężko oczekiwać, by człowiek był skłonny podejmować wyzwania lub posiadał tak praktyczne umiejętności, jak umiejętność radzenia sobie z porażkami i możliwość wyrobienia odpowiedniego stosunku względem własnych porażek w momencie, gdy od dziecka jego porażki są oceniane negatywnie.

5445 wyświetleń
201 tekstów
5 obserwujących
  • Emilia Ewa Szumiło

    29 March 2024, 21:09

    dokładnie tak jak mówisz

  • Celina Michalska

    29 March 2024, 09:13

    To zaskakujące, niewiarygodne, ale tak... dzieciństwo odciska na człowieku piętno na całe życie. Można analizować, zmieniać, ale jakieś strzępy negatywnych doznań zawsze będą w nas żywe. Dla własnego dobra zawsze trzeba przywoływać z dzieciństwa te chwile, które były najlepsze. Celebrować w sobie te dobre wspomnienia...

    • Sage-Mode

      29 March 2024, 09:35

      Myślę, że z biegiem lat trzeba też umieć odróżnić dwa poziomy bólu: ból pierwotny, który wynika z bezpośredniego doświadczenia w dzieciństwie i ból wtórny, który jest niejako rodzajem bólu, który wynika ze świadomości, że ja, jako jakiś mały człowieczek, którym kiedyś byłem, doświadczył danego rodzaju zranienia. To pozwala ocenić, na ile przeszłe przeżycia są żywe, na ile wyłącznie to kwestia pomiędzy empatią a wspomnieniem.

      Zgadzam się, że warto wspominać to, co było dobre, ale warto także pamiętać to, co było i oswajać się z tym, co było. Przeszłość zawsze depcze nam po piętach, z biegiem lat uczymy się po prostu tworzyć przeszłość, która nie będzie tak zgryźliwa i depcząca, jak też uczymy się wyrabiać sobie stanowisko do tej zgryźliwej, która stanowi nieodzowny element życia :)

    • Celina Michalska

      29 March 2024, 09:39

      Masz rację. Niektórzy wolą nie grzebać w przeszłości, zamiatają ją pod dywan. Ja uważam, że warto, bo jak piszesz, oswajamy się wtedy z nią i mniej boli...

    • Sage-Mode

      29 March 2024, 09:42

      Myślę, że kwestia "uporania się" z własną przeszłością to kwestia higieny psychicznej. W innym przypadku przeszłość mąci w wielu aspektach i mocno rzutuje na osobowość, relacje, zachowanie, sposób postrzegania świata, uczuć, jak też ich przeżywania, czy reagowania na ich obecność.

    • Emilia Ewa Szumiło

      29 March 2024, 21:17

      To w dużej mierze zależy od rodzaju przeżyć, ich wpływu na czyjeś życie, psychikę, przyszłość. Czasami przeszłość tak bardzo boli, i ma tak duży negatywny wpływ na życie, że nie chce się do niej wracać, mówić o niej, myśleć, odnawiać bolesnych ran. Świadomość jej istnienia pozostaje, ale jest ukrywana. Podobnie jak teraźniejszość malowana na piękną, beztroską. Dla takich osób zerwanie tego kamuflażu, może mieć bardzo negatywne skutki. Powroty do przeszłości mogą rozsypać ich poskładane życie.

    • Sage-Mode

      14 days temu

      Zważywszy na wątek bolesnej i żywej przeszłości, co należy rozumieć przez poukładane życie?