Menu
Gildia Pióra na Patronite
Dziennik

Rozmowy (nie)kontrolowane

Agnieszka W.

Agnieszka W.

Siedząc wczoraj za kółkiem złapałam się na tym, że próbuję zrozumieć jedną rzecz: dlaczego ludzie rozmawiają "na pół gwizdka" ? Wszystkie te small talk, które są często zasadne, ale przeważnie sztuczne - jak sucha bułka na pusty żołądek. Czerstwa i byle jaka. Trochę przypomina to wjazd na 3 pasmowe rondo dwoma typami samochodów. Automat wchodzi miękko, ale szybko znika; skrzynia manualna natomiast, wolniej „trybi”, dłużej trzyma jednak samochód przy jezdni. Żeby było jasne - samochód, to temat do rozmowy.

Co nas, interlokutorów kręci? Co sprawia, że czasami zatrzymujemy się na dłużej? Ja lubię historie prawdziwe, bez retuszu i filtra. Mogę się w nich przeglądać, odnajdując cząstkę siebie. Te napakowane podkładem tracą na jakości, bo smakują chemią. Są fałszywe. Te właściwe.... Sprzęgło i hamulec. W tej właśnie kolejności. Nasze małe wnętrza, przeżywane każdego dnia, w zderzeniu z dorosłością. Id, pomieszane z morale i powinnościami. Marzenia, zbyt odważne, by zostały wyartykułowane... Myśli jak gołębie fruną do sieci na impulsach... Te "właściwie" rozmowy potrafią wywrócić duszę do podszewki i wyprasować każdą jej nierówność. A z pewnością sporo się tych zmarszczek u każdego znajdzie. Ja musiałam dolać wody destylowanej do odpowiedniego zbiorniczka. I nadal macham żelazkiem.

Kiedy samochód miękko wchodzi w zakręt, zakrzywia się również perspektywa postrzegania. W rozmowach manipulacje słowami bywają jak sztuka, a ta, trąci performancem. Trzeba uważać: kto gra, a kto nadaje prawdziwy sygnał. Często się w tym gubię. Obojętność, dystans, milczenie "za karę, wzbudzanie odczucia upokorzenia. Serio? Półśrodki do celu - ale co jest tym celem? Rozmowa to klucz, tyle wiem. Szczera otwiera serca, a wymuszona osiąga skutek przeciwny do zamierzonego. Kiedy zaboli, budujemy wokół siebie skorupę. Kiedy nie możemy zapomnieć, tym bardziej bywa ona wymyślna. " Alohomora" tu nie pomoże.

Tymczasem zielone, kierunkowe (moje ulubione) Wciskam sprzęgło, silnik drży, puszczam hamulec i gaz. Ruszam... I zastanawiam się dalej, dokąd mój srebrny wehikuł mnie dzisiaj zaprowadzi. Tam, gdzie radiacja tematów odpycha, czy między klawiaturę, a język. Skąd ten język właściwe? Przez Dermota Kennedy. Radio cicho gra w tle, obiecując pocałunek. No ok, niech gra. Dzięki niemu szybciej dojadę do domu. Wyczekany całus z właściwą osobą smakuje wspaniale, a w sumie, to jestem już głodna. I to bardzo.

https://www.youtube.com/watch?v=eeqCvJCNzRc

3584 wyświetlenia
86 tekstów
6 obserwujących
  • 31 March 2024, 22:04

    Może wszystko jest takie trudne i skąplikowane.

    • Agnieszka W.

      1 April 2024, 10:16

      Owszem, rozmowy potrafią być trudne. Zwłaszcza, jeśli tworzy się tło dla "historii prawdziwej". Zapętlone... Ale może trzeba w tym mętliku szukać czegoś, co je nieco rozwiąże? Nie wiem... może dobrego słowa, przytulenia. Te trudne rozmowy mimo wszystko też są potrzebne.

  • maba.1

    31 March 2024, 20:55

    Świetna proza!
    Właśnie tak chciałabym pisać! :)

  • Sage-Mode

    31 March 2024, 18:48

    W świecie, gdzie wszystko jest byle jakie, jednocześnie wszystko musi być jak najlepsze, tak mnie naszło ;p

    • Agnieszka W.

      1 April 2024, 10:17

      ...może wartościowe? Niekoniecznie najlepsze. W kontekście rozmów nie myślałam o perfekcjoniźmie. Od niego to jedynie tachykardii można się nabawić. Próbowałam i nic z tego nie wyszło.

    • Sage-Mode

      1 April 2024, 12:27

      Z perfekcjonizmem jak z autem, trzeba swoje wyjeździć, żeby ogarniać :PP

      A jeśli wartościowe, to jednak pewną dozę perfekcjonizmu, który idzie w parze z oczekiwaniami trzeba uwzględnić. Myślę, że nawet powierzchowne, płytkie, banalne rozmowy są istotne w życiu i to właśnie tego typu rozmowy mają spory wpływ na relacje międzyludzkie.

    • Agnieszka W.

      1 April 2024, 17:37

      Praktyka, żeby sprawnie jeździć, to jedyna słuszna wskazówka. To przyznaję:)
      I również - od "małych" rozmów się zaczyna. Co dalej wyniknie, to już czas pokazuje.