Menu
Gildia Pióra na Patronite

« pieniądze szczęścia nie dają»

Irracja

Irracja

… nie wiem, jak stare jest to powiedzenie, lecz stale aktualne. Bo czyż mogłem się spodziewać, że załatwiając Agnieszce dobre dochody i stabilizację finansową, skazuję ją na utratę wolności?. Przez siedem długich lat była na „moim garnuszku”. Nie, żeby nie miała swoich dochodów, lecz stale trzeba było ją dofinansowywać. I robiłem to, a jak nie mogłem (bo i tak w życiu bywa), to zawsze jej i moja rodzina służyła pomocą. Przecież leki, rehabilitacja, itd. kosztują… Jednak nie to było najważniejsze. Najważniejsze było to, że czuła się szczęśliwa. Że stawała się coraz bardziej samodzielna i zaradna. Sama do tego parła i cieszyło ją to. Zaś „wisienką na torcie” miała być stała renta, co z dochodami z pracy (a bardzo lubiła pracować, bo to zawsze też jakieś towarzystwo, znajomi) pozwalało jej osiągać miesięcznie kwotę nawet ponad 5 tys. złotych. Niejeden chciałby tyle zarabiać. Niestety, właśnie te dochody stały się powodem jej klęski…

… gdy tylko rozeszła się «fama» jaką to bogatą jest Agnieszka, zaraz pojawili się «kontrahenci». Tak, tak «kontrahenci», bo inaczej ich nazwać nie można. A wśród nich ten, przez którego już raz była umieszczona w zamkniętym ośrodku. Od ponad dziesięciu lat nie pamiętał o niej i nagle „odżyła jego stara miłość” do Agnieszki. Nagle chciał się żenić, mieć dzieci z nią, chociaż Agnieszka wie, że jest bezpłodna. W końcu prawie pięć lat badań, diagnoz i leczenia, nawet w specjalistycznej poliklinice, wątpliwości nie pozostawiło… i Agnieszka dała się skusić. Skusiła się na jego, i jego matki zapewnienia, że będzie szczęśliwa tylko z nimi. Co przeżyła przez ostatni rok, to szkoda mówić. Próbowałem to opisywać, lecz to przerosło moje siły. Powiem tylko tyle. Skoro dziewczyna z katolickiego domu, po pięciu latach pobytu w zakładzie u sióstr w Częstochowie. Skoro taka dziewczyna zaczyna grozić samobójstwem. Nie tylko grozić, lecz podjęła taką próbę, a są na to poważne poszlaki. To, co musiała przejść przez ten czas. Dobrze, że nie ma tam gazu, że zawsze się bała sznura. Dlatego sięgnęła po lekarstwa. Wezwany lekarz, nie wiem, czy świadomie, czy nie, zdiagnozował tylko ciężkie zatrucie. I tyle. Sama się do tego nie przyzna. Jest jedną z tych osób, co to zrobi wszystko. Nawet zdecyduje się na «przegrany los», byle tylko nie przyznać się do popełnienia błędu. Byle tylko być tą «kryształową», o nieskazitelnym charakterze i zachowaniu, bez cienia skazy na swoim wizerunku. Ojjj, znałem i znam wiele takich osób. I żadna dobrze na tym nie wyszła… gdyby tylko uwierzyły w miłość bliskich... gdyby tylko znalazły odwagę by się im przyznać, że też czasami potrzebują pomocy...
… tamtym, tym niby tak „dobrym i życzliwym” wobec Agnieszki udało się tylko jedno. Tak skłócić ją ze wszystkimi. Z rodziną, znajomymi i ze mną, że Agnieszka przestała wierzyć, iż ktokolwiek może ją kochać. Nie pomagają słowa, nie pomagają czyny, nic nie pomaga… nie wierzy i już…
… dziś, gdy Agnieszka straciła pracę i jej realne dochody spadły poniżej 3 tys. złotych. Gdy zaczyna wymagać dofinansowania i pomocy od otoczenia. Dzisiaj bez problemu pozwolili ją zamknąć w DPS-ie. Nawet nie czekali na ostatnią «daninę» z jej renty, choć to za kilka dni a Święta Bożego Narodzenia za pasem. Wiem, że nawet z ulgą to przyjęli. Sama Agnieszka chyba również, choć zawsze broniła się przed tym „rękami i nogami”. W końcu prowadziłem jej sprawy sądowe i administracyjne… Aż musiałem sobie popłakać, dziś mam do tego prawo… od jutra trzeba zacząć nowe działania, by jej pomóc, by jednak ta sprawa nie skończyła się dla niej «dożywociem» w zamkniętym ośrodku. Jest szansa, że odzyska spokój i zacznie realnie myśleć. Mimo swej niepełnosprawność to jest inteligentna i potrafi myśleć. Przez prawie dziesięć lat obserwowałem ją, żyłem obok niej w jednym mieszkaniu, dzień po dniu… dlatego wiem…

… ach byłbym zapomniał. Dziś, wyrokiem sądu i pod przymusem została zawieziona do «nieotwartego Domu Pomocy Społecznej» w Harbutowicach… i nie była wystraszona, tak jakby z ulgą wyzwoliła się spod „władzy” tamtych ludzi… teraz trzeba ją odzyskać dla rodziny… a ja?… może wróci, może nie… mało ważny w tym wszystkim jestem…

171 231 wyświetleń
2606 tekstów
245 obserwujących
  • szpiek

    6 December 2023, 08:23

    Tak właściwie, gdy mamy zapewniony dach nad głową, jedzenie i ubranie, to reszta to próba rekompensaty różnych braków za pomocą pieniędzy

    od Irracja, Kasandra48, Sunelli
    • 6 December 2023, 13:13

      Ta brakująca reszta potrafi, jeśli spełniona bardziej uszczęśliwić, niż ten dach i wikt. To człowiek jest potrzebny drugiemu.

      Przeczytałam to jak stronę w jakiejś książce, a to strona z życia.
      Irracjo, przykre, bardzo przykre, to o czym piszesz.

      od Irracja, Magness, Melia
    • szpiek

      6 December 2023, 15:52

      Tak, brak słów, gdy szlachetni ludzie tak często dostają po doopie za pomoc słabszym

      od Irracja, Magness, Melia
  • Magness

    6 December 2023, 03:21

    Serca nie mierzy się kasą.
    Żebyś wiedział, że nie dają.
    Ciarki mnie przeszły na tę historię. Współczuję.

    od szpiek, Irracja, Kasandra48
  • 5 December 2023, 23:59

    Bardzo smutne to wszystko.

  • 5 December 2023, 17:45

    Jesteś idiotą. Pierw ją posuwałeś , wykorzystaleś a teraz udajesz ojca, bo nie masz ją czym zadowolić. Samemu ci nie starcza na bilet i na cukier a ty chcesz jej pomagać. Powinieneś się zamknąć z nią w psychiatryku , tylko po to żeby jej smutno nie było. Komu ty te bajki wciskasz gnido.

    • Irracja

      5 December 2023, 18:12

      ... żal mi Ciebie, Bożenka... to, że nie potrafiłaś mnie rozbudzić, na tyle, co udawało się innym, nie znaczy, że musisz się wyżywać na mnie... mówiłem Ci, że jestem demiseksualny... sama goła du** mnie nie zadowala... i zamiast się kłócić tutaj z plebsem i go obrażać, to idź na fare, na dyskusje intyligyntno-klerykalną... paciże chaba umisz rzykoć... to tam wystarczy... a tutaj trzeba trochę inteligencji, nawet, by kogoś obrażać...

    • Magness

      6 December 2023, 03:25

      I tak bywa, że ten, co ma pełną lodówkę i portfel nie pomoże, a ten, co liczy każdy grosz właśnie to zrobi, bo rozumie.

  • Emilia Ewa Szumiło

    5 December 2023, 17:36

    smutna sprawa